Polacy znaleźli sposób na nowoczesne biuro bez inwigilacji

Polacy znaleźli sposób na nowoczesne biuro bez inwigilacji
Możliwość komentowania Polacy znaleźli sposób na nowoczesne biuro bez inwigilacji została wyłączona, 28/06/2019, przez␣, w␣biurowe, Headline, porady, technologie

Ponad 50 pracowników skandynawskiej firmy dobrowolnie wszczepiło sobie pod skórę chip , który pozwala im swobodnie poruszać się po budynku bez kart identyfikacyjnych. To skrajny przypadek tego, co jedni nazwą postępem, a inni ingerencją w prywatność. Rozwiązania polegające na śledzeniu pracowników stają się coraz popularniejsze, szczególnie w nowoczesnych kompleksach biurowych. Jednak za tymi ułatwieniami idą pytania o prywatność i sposób wykorzystania pozyskanej w ten sposób wiedzy.

Alternatywą może okazać się innowacyjne rozwiązanie polskich programistów – start-up Zonifero rozwiązuje problemy komunikacji w biurowcu, zachowując przy tym prywatność użytkowników. W przeciwieństwie do innych aplikacji czy rozwiązań opartych o karty identyfikacyjne, Zonifero zostało stworzone nie po to, aby kontrolować pracowników, ale aby łączyć ich ze sobą. Celem smartfonowej aplikacji jest zatem wsparcie pracownika w jego codziennej pracy. W praktyce oznacza to, że użytkownicy mogą odnaleźć miejsce, w którym jest biurko kolegi z innego działu, a nie samą osobę. Lokalizacja stanowiska pracy to tylko jedna z wielu funkcjonalności, jaką posiada to innowacyjne rozwiązanie. 

Z potrzeby rozwoju a nie kontroli 

Pomysł na start-up wziął się z wewnętrznej potrzeby.

Białostocka firma SoftwareHut, spółka z  Grupy TenderHut, jest jedną z najszybciej rozwijających się spółek IT w Polsce. Tempo rozwoju jest tak duże, że w ciągu pierwszego roku działalności firmy zespół powiększył się siedemnastokrotnie! Pracownicy przestali orientować się, gdzie siedzą ich współpracownicy. Na tę sytuację szybko zareagował prezes spółki Robert Strzelecki, dostrzegając zagrożenia związane z dezorganizacją pracy swoich inżynierów.

 – Wiedziałem, że szybko muszę znaleźć rozwiązanie i sprawić, by mimo dynamicznego rozwoju firma nie straciła swojej wyjątkowej, rodzinnej atmosfery sprzyjającej kreatywności 

– mówi Robert Strzelecki. Wtedy właśnie narodził się pomysł stworzenia Zonifero, bo jak stwierdził prezes, każdy ma zawsze telefon ze sobą. Inżynierowie firmy opracowali prototyp i wdrożyli go wewnątrz firmy, tak aby pracownicy mogli go testować i zgłaszać przydatne funkcjonalności. W dodatku firma udostępniła testową wersję swoim zagranicznym klientom odwiedzającym ich biura, aby sprawdzić potencjał rozwiązania. I to był strzał w 10-tkę.

– Aplikacja tak bardzo spodobała się naszym zagranicznym partnerom, że poprosili nas o jej wdrożenie u siebie

– mówi Strzelecki. Jedno z pierwszych wdrożeń miało miejsce we francuskiej centrali Thermo Fisher Scientific. Jak wspomina prezes firmy, to właśnie kwestia poszanowania prywatności pracowników zyskała ogromny szacunek wśród zagranicznych kontrahentów.

Myślę, że nasze podejście polegające na rozwiązaniu kwestii zarządzania przestrzenią, a nie chęci kontroli pracowników zaowocowało tym, że nasi klienci intuicyjnie zrozumieli uniwersalność naszego rozwiązania. My chcemy, aby ludzie się ze sobą łączyli i mogli łatwo współpracować. Zdecydowanie nie chcemy, aby rozwiązanie stanowiło narzędzie kontroli pracownika

– dodaje Strzelecki. 

Narzędzie do pracy 

Pierwsze wdrożenia spowodowały, że Zonifero zaczęło rosnąć.

Każdy nowy kontrakt powodował, że uczyliśmy się nowych rzeczy. Dziś Zonifero to kompleksowy system do zarządzania przestrzenią biurową

– tłumaczy Strzelecki. Spośród wielu funkcjonalności rozwiązanie pozwala m.in. na znalezienie biurka danego pracownika, zarezerwowanie sali konferencyjnej czy zgłoszenie awarii drukarki do office managera. To swoisty biurowy organizer, który w dodatku każdy ma zawsze ze sobą.

Pomysł wydaje się dużo lepszym podejściem niż wszechobecne karty, które zostały zaprojektowane do kontroli pracownika, a nie jego wsparcia.

Polscy inżynierowie stworzyli narzędzie, które może zmienić podejście do wykorzystywania nowoczesnych technologii w pracy biurowej, wyznaczając światowe standardy, ale i dając przykład dobrej praktyki dla innych krajów czy międzynarodowych korporacji.

Dla nas liczy się sprawna praca, a ta możliwa jest dzięki zastosowaniu narzędzi wspierających, a nie kontrolujących pracownika

– tłumaczy Strzelecki. 

Według twórców Zonifero jest nieco jak żywy organizm, który cały czas ewoluuje. Dzięki zapleczu developerów oraz kolejnym wdrożeniom na dedykowane rozwiązania dla klientów w Polsce i za granicą, narzędzie nieustannie się rozwija i jest rozbudowywane o nowe funkcjonalności. Wszystko to jest spójne z najnowszym trendem obowiązującym w branży nieruchomości komercyjnych. Zonifero to doskonały przykład rozwoju technologii w nurcie PropTech.

Nowoczesne budynki wchodzą w interakcję, nie tylko z pracownikami, ale także i z administracją czy zewnętrznymi dostawcami. Wykorzystują ku temu między innymi funkcjonujące już w biurze smart urządzenia IoT

podsumowuje Strzelecki.  

Start-up rozwija się bardzo dynamicznie, a jego twórcy nie wyobrażają sobie funkcjonowania bez Zonifero. Pracownicy firmy tak przyzwyczaili się do opracowanego przez nich samych rozwiązania, że kiedy zarząd firmy zaczął mówić o kolejnej przeprowadzce związanej z ponownym powiększeniem firmy stwierdzili, że pierwszym kryterium, jakie powinno spełniać nowe biuro to integracja pomieszczeń z ich aplikacją. Takie podejście obrazuje, jak ważne jest wdrożenie tej innowacji dla ludzi. Prywatność to istotny element utożsamiania się pracownika z firmą. Im więcej zaufania i narzędzi wspierających daje się pracownikom, tym bardziej są oni lojalni i zaangażowani. Na tle tej jakże ważnej kwestii Zonifero wygrywa z kartami identyfikacyjnymi 10:1.  

Omnie Joanna Miśkiewicz

Avatar